
Jak trafiłaś do Speedway Kraków? Czy byłaś już wcześniej na zawodach żużlowych?
Do klubu trafiłam dzięki uncji odwagi. Podczas prezentacji zawodników 2 lata temu podeszłam do Dyrektora Tomka, który skierował mnie do Kamila Jelonka. W trakcie rozmowy wyraziłam chęć działania w klubie, co było moim dziecięcym marzeniem.
Na zawody żużlowe chodzę już dobre 15 lat. Tata chciał mi pokazać, jak on spędzał wolny czas. Akurat w środku tygodnia organizowany był sparing. Co prawda drużyna przeciwna nie dojechała i w zamian był trening naszych ówczesnych zawodników, ale małej, 10-letniej mnie bardzo się spodobało i od tamtego treningu nie opuściłam żadnego meczu.
Jak wygląda typowy dzień pracy w czasie zawodów?
Przychodzimy rano, mamy standardową listę zadań do wykonania, więc zajmuję się tymi, które wynikają z funkcji, jaką wykonuję na zawodach danego dnia. Jeżeli jestem kierownikiem parku maszyn, odpowiadam za przygotowanie całego parku maszyn. Jest też czas na pogaduchy przed meczem, czy to z zawodnikami, czy z innymi osobami z klubu. Potem mamy mecz i po zawodach trzeba uprzątnąć. Po wykonanej pracy można siedzieć na stadionie i rozmawiać o wszystkim i o niczym do późna.
Jak czujesz się pracując w środowisku zdominowanym przez mężczyzn?
Szczerze mówiąc, nie przeszkadza mi to. Lepiej dogaduję się z chłopakami niż z dziewczynami.
Co jest dla Ciebie największym wyzwaniem podczas meczu, a co sprawia Ci największą przyjemność w Twojej pracy?
Największe wyzwanie podczas meczu? Stanie na wirażu, obok którego dochodzi do wypadku jakiegokolwiek zawodnika, i świadomość, że nie mogę sprawdzić, czy żyje.
Samą przyjemnością dla mnie jest siedzenie na stadionie, nawet jak nie ma zawodów. A tak ogólnie to osoby, które są w klubie, czy zawodnicy - zawsze się pożartuje, czasami powygłupia.
Jaki jest twój ulubiony zawodnik?
Ulubiony zawodnik? Trudne się trafiło. Uważam, że Brady Kurtz, bo to, co pokazał m.in. w zeszłym roku i jak postawił się chociażby w SGP Bartkowi Zmarzlikowi, to było coś niesamowitego - tam niewiele brakowało do detronizacji.
Co kibice najbardziej powinni docenić, a czego zwykle nie widzą?
Kuluary, których nie widać. Właśnie takie przygotowanie stadionu wraz z posprzątaniem w dniu zawodów. Przygotowanie stadionu na zimę i na nowy sezon. I mieć trochę więcej cierpliwości przy wymianie band - to nie jest takie proste jak się wydaje.